W moim ogrodzie

Ta rolka filmu przeleżała blisko rok w szufladzie zanim trafiła do rąk laboranta. A to dlatego,
że zaaferowana fotografowaniem średnim formatem naświetliłam wszystkie klatki jak leci czasem 1/250 sek. ;)
Pomimo tego, że spisałam ten film na straty, jakoś chodziło za mną, że może jednak warto spróbować coś z nim zrobić.
Zaryzykowałam wywołanie forsowne (pull 100 dla nominalnej wartości ISO 400) i jednak udało się coś z tego wycisnąć!
W roli modelki, pełna wdzięku Ola.

i na koniec jedno cyfrowe (moje ulubione) z tej samej sesji:

3 myślą nad “W moim ogrodzie

  1. Bardzo przyjemna sesja. Obiektyw świetnie rysuje – czyżby Wołna?
    Co do naświetlania klatek jednym czasem – film jest bardzo tolerancyjny – nie to co cyfra :)
    Pozdrawiam i zapisuję do czytnika RSS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *